|
Blog > Komentarze do wpisu
zimowy wykład
zimno się porobiło; koksowniki stoją to tu, to tam; ludzie tupią, chuchają, gadają
- rozumiesz bracie, Bóg nie po to ludzi stworzył, żeby zap...alali na okrągło ocknąłem się; z zadumy wyrwało mnie nie tyle samo stwierdzenie, co ten brat, brzmiący tak, że trudno zapisać, jakby brhhasssie, zachrypnięte, ale zrozumiałe obok kręciło się dwóch gości z grupy szczególnego ryzyka przy temperaturach jakie mamy na zewnątrz; „kręciło” brzmieć może nieco myląco, bo sugeruje jakąś oś obrotu, jakiś punkt dookoła którego się podąża, a kolesie wykonywali raczej ruchy Browna w 2D czekałem na ciąg dalszy: chrypiącą ripostę rozmówcy, albo kontynuację wątku; jeszcze chwila i okazało się, że grany jest wariant drugi i to wyraźnie w formie wykładu - bo gdyby bracie (znów ten cud! że ja tego nie nagrałem) Pan chciał, żebyśmy tylko robili i robili (rany! ale wymowa – takie robylly), to by nam dał większe dłonie – rozumiesz – i od razu garb na plecach zanim zdążyłem zanalizować logikę argumentu według prywatnych, subiektywnych kryteriów, zarejestrowałem wyraz triumfu na twarzy mówcy i takie mądre, lekko spowolnione, towarzyszące nieobecnemu wzrokowi kiwanie głowy słuchacza (wypisz wymaluj Zdzisław Dyrma z Misia) no taaa, w sumie zgadzam się z gościem, że nie tylko po to łazimy po ziemi, żeby robić – pomyślałem – ciekawe co będzie dalej, bo uzasadnienia z rękami i garbem jakoś nie łykam - patrz bracie (wykonanie j.w.) na mnie brhhhatt spojrzał (jak Zdzisław D., odwracając głowę w takim tempie jak trzeba i skupiając starannie, z wyraźnym wysiłkiem wzrok, po zatrzymaniu obrotu mniej więcej w tym punkcie, w którym powinien, żeby spojrzeć na mówiącego) - całe (brzmiało: caaae) życie zap...alam i co ja z tego mam
- ani domu, samochodów rozumiesz, dzieci to nawet nie wiedzą gdzie jestem i co robię, i mają starego ojca, który tak ich – rozumiesz – kochał w d..pie zakończył płaczliwą nutą - a by się chciało bracie czasem – rozumiesz – odpocząć, książkę przeczytać, do dobrej knajpy pójść, a nie tylko zap...alać i za...alać podjechał tramwaj; pasował, więc wsiadłem; wykład się urwał >>> chyba błędnie przyjąłem, że wykład / pogadanka / mowa do narodu chińskiego / czy co-by-to-nie-było miał / miała / miało temat: po co Bóg nas stworzył vel. po co po Ziemi chodzimy; chociaż kto wie? bo jeśli był inny, to jaki? do popisania czwartek, 02 lutego 2012, coachartur
Tagi:
z życia wzięte
TrackBack
|
|